piątek, 7 września 2012

Time to red

Nie wiem dlaczego, ale mimo że lubię czerwone lakiery to przez ten szał na wszelkiego rodzaju pastele, neony i inne świecidełka w tym sezonie rzadko gościł na moich paznokciach. Jednak moim zdaniem jest to jeden z niewielu chyba kolorów który nigdy z mody nie wyjdzie i się nie znudzi. Odcień 264 z kolekcji lakierów Simple Beauty mini nie jest typową głęboką czerwienią tylko jest jakby złagodzony odcieniem maliny. Ciężko go opisać ale nie można mu odjąć uroku. Dzięki warstwie brokatowego SB paznokcie mają bardziej "imprezowy" charakter.




Chciałabym jeszcze wspomnieć o rozdaniu w którym biorę udział na Mirrorowisko.

  I zachęcam wszystkich bo zasady są proste a nagrody niesamowite, zresztą sprawdźcie sami. poniżej kilka zdjęć perełek jakie możecie wygrać.


1 komentarz:

  1. amazing nails *_* nice products! your blog is very good and interesting. follow? im glad if you visit my blog, too <3 keep in touch!

    xx
    beauthi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń