piątek, 31 maja 2013

Lovely Gloss Like Gel nr 389

Na Rossmann'owej promocji nie mogłam się oprzeć nowym lakierom od Lovely, zresztą chyba w większości Waszych koszyków jakiś kolor się tam znalazł. Ja zapolowałam na pastelowe trzy kolory. 
Dzisiaj będzie krótko o brzoskwiniowym lakierze nr 389. 
Zacznę chyba od tego, że gdyby nie ta promocja to nie kupiłabym aż 3 od razu tylko jakiś jeden na próbę. I najprawdopodobniej albo bym się w nim zakochała, albo go znienawidziła, bo już się zdążyłam przekonać że mino że to jedna seria to kolor kolorowi nie równy. 

Ten jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, nie smuży, pigmentacja średnia, bo potrzebujemy 2 warstw do ładnego krycia, ale przeważnie tyle nakładam bez względu na pigmentację ahhh szkoda że tak wzdychać nie można do jego brata :) 
Cena i dostępność - bardzo dobre, znajdziemy je w każdym Rossmannie. 
Duuuże obawy miałam z czasem wysychania bo przeważnie lakiery mające imitować lakier żelowy schną długo ale pozytywne zaskoczenie!! 
Ciężko mi ocenić trwałość bo zawsze stosuję warstwę odżywki 8w1 jako bazę, ale ogólnie lakier wytrzymał prawie 5 dni ;) wielki plus za to! 
Żeby nie było tak dobrze to trochę drażni mnie wygląd lakierów, ale co tam :) 

A jak u Was się sprawował? Tez tak się różnią właściwościami między sobą inne kolory? 



Teraz szybciutkie mani :) wystarczy dodać paski :)




Ogólna ocena  :






8 komentarzy:

  1. Wspaniały pomysł z tymi paskami :) bardzo lubię jak paznokieć na palcu serdecznym jest inny niż wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny kolorek i wzorek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ładny kolor, a z tymi paskami jak fajnie wygląda!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na tej promocji dorwałam trzy lakiery z Lovely :) ładna ta brzoskwinka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie to zrobiłaś a zestawienie kolorystyczne świetne! Szkoda, że w moim Rossmannie już nie było tego koloru :/

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowicie wygląda z tymi paseczkami :) podziwiam za nie !! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorek bardzo ładny, już go miałam kupić, ale mama wybiła mi go z głowy i wybrałam miętę ;D hmm może trzeba po niego wrocic ;]

    OdpowiedzUsuń